Każdej nocy
przebywałam wiele mil – do Ciebie.
Każdego
dnia, jak modlitwę, powtarzałam Twoje imię.
Tak bardzo tęskniłam.
W pokoju szaro od dymu papierosowego. Do
pewnego momentu wydawało mi się, że każdy dym pachnie i smakuje tak samo.
Myliłam się. Palone kartki są zupełne inne. Pocałunki?
Podłoga
usiana jest zbitymi kubkami i opakowaniami po herbacie cynamonowej. Jednak w
samotności smakuje ona zbyt gorzko. Jak łzy?
Modlitwa nie pomaga. Stary różaniec porwałam, spaliłam koraliki. Wspomnienia?
Nikt nie zastąpi Ciebie. Nikt nie ma takiego uśmiechu i oczu. Zapamiętałam je . Może zbyt dobrze?
Wciąż nocami przebywam mile – do Ciebie.
Wciąż dniami, jak modlitwę, powtarzam Twoje imię.
Tak bardzo tęsknię .
22 stycznia 2013
18 : 40
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz